Wyświetl pojedynczy post
KOALIK
Banita
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1
Stary 21.12.2022, 09:50
Przez cztery lata wydarzyło się tyle złych rzeczy, że szkoda gadać.

Królewicz miał mnóstwo okazji, aby wyciągnąć wnioski w celu wyprowadzenia Wisły z kryzysu.

Nie zrobił tego.

Trudno mieć zaufanie do tych, którzy doprowadzili klub do obecnej sytuacji.

Teraz niby jest jakaś zmiana, tylko zasadnicze pytanie brzmi:

Co to zmieni?

Nie wydaje mi się, żeby Jakub XVI chciał oddać władzę. Jego otoczenie, tzw. ,,beton" tym bardziej.

Może to być typowa pozorowana zmiana, w rzeczywistości nic się nie zmieni.

Nominacja skompromitowanego Kikusia nie napawa optymizmem. Pamiętam w jakich okolicznościach żegnał się z Wisłą.

Lepiej tego nie wspominać. Trenerem nie jest, ale to było wiadomo od samego początku. W Wiśle uczył się trenerki, wcześniej nie miał żadnych osiągnięć.

Może w roli szukającego piłkarzy pójdzie mu lepiej, choć teraz ma łatwe zadanie.

W Wiśle brakuje wielu rzeczy, ale brak efektów z ponoć wykonywanej pracy to jeden z głównych problemów.

Dawidek - mistrz pracy. Efekty? Brak.

Jurek - mistrz pracy. Efekty? Rozwalony klub pod względem sportowym.

Jarek - gwiazda Twittera chwaląca się od czterech lat sukcesami. Efekty? Rozwalony klub pod każdym względem.

To samo dotyczy się urażonego Tomka, Jakuba XVI czy wiecznie zadowolonych sociosów.

Niby wszyscy pracują, niby wszyscy mają sukcesy. Propaganda wszystko przyjmie.

Tabela Ekstraklasy nie jest taka łaskawa, bo tam Wisły nie ma. Oczywiście, nikt sobie nie ma nic do zarzucenia.

Tylko przejrzystość, transparentność i uczciwość + zatrudnienie kompetentnych osób, a nie kolejnych Dawidków, Jurków, Krzyśków, Kazków, Karolinek, Karolów, Władków, Małgorzatek, itp. może Wiśle pomóc.

Tego od bardzo dawna nie ma.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 21.12.2022 o godz. 09:57.
Odpowiedz cytując