|
Marciniak to teraz będzie miał ciężki powrót do polskiej ligi... tak jak i my wszyscy zresztą. Miesiąc oglądania najlepszej piłki, żeby po nowym roku oglądać kopanie się po czołach w Łęcznej czy Niepołomicach...
Mecz kapitalny, Argentyna zasłużenie zdobyła trofeum, mimo że za nimi oraz Messim nigdy nie przepadałem. Oczywiście nie odmawiam Messiemu tytułu najlepszego piłkarza w historii, po prostu dla mnie jest antypatycznym typem.
Francuzi zagrali jakby ich jakiś wirus faktycznie męczył. Mbappe oczywiście przejmie pałeczkę najlepszego piłkarza, gdy Messi zejdzie ze sceny, ale to wiadomo było już te 4 lata temu. Tyle że on w tym meczu grał sam ze sobą, a Argentyna poza jednym geniuszem miała zespół, który na to pracował.
VIVA LA WISŁA
Nie ma pomyślnych wiatrów dla płynących bez celu
|