Warto zwrócić uwagę że Hyballa zanim do nas przyszedł i został przemielony przez propagandę, był postrzegany jako wariat ale pozytywny. Na Słowacji pracował ponad rok i chcieli z nim przedłużać umowę, zawodnicy dobrze go oceniali. U nas początkowo również zrobił wrażenie swoim zaangażowaniem. Kto wypuszczał koszulki gagenpressing? Wyniki też miał rewelacyjne 1,63 punktu na mecz do przełomowego dania dupy w Bielsku. Zobaczcie sobie jak padła pierwsza bramka. Chłop kopnął piłkę do przodu i nie dotykając jej minął czterech naszych

. Tłumaczenie było że zajechani i jajeczka nie zjedli. Jednak prawdziwy powód to "upokorzenie" wielkiego Jakuba zesłaniem go do juniorów, bo rezerw nie ma

. Jakub jak to Kubuś postanowił się zemścić i przegrać cztery mecze z rzędu na złość trenerowi. Tak mu na wynikach, kibicach i Wiśle zależało. Chciał dobrze bo przecież nie będzie jakiś niemiec ratownika postponował, Jakub to legenda, a legendy trzeba szanować.
I to nie jest temat o Hyballi, tylko o tym co jest dla wielkiego ratownika priorytetem. Wisła czy własny interes. Niech każdy sam oceni.
O tym, że za odpuszczanie meczów byle znaleźć pretekst do wywalenia niemca drogo zapłacimy pisałem już po cieszynce. Widzę. że po półtora roku zaczyna smutna prawda docierać do wielu...
Bez zmiany mentalnej żadne transfery i zmiany trenerów nic nie dadzą... A zmiany mentalnej nie będzie dokąd ważniejszy będzie interes jednostki niż interes Wisły. Taki chory przykład dał wielki ratownik...