|
Tak, tylko po czym można było stwierdzić, że Hyballa ma coś z głową nie tak? Bo akcje typu kręcenie sutów, to wiadomo, że przeginka i można z chłopa robić dziwaka, tylko co on u nas takiego dziwnego zrobił żeby po pracy w Wiśle nazywać go chorym psychicznie?
Generalnie nie twierdzę, że to bóg trenerki i życiowo spoko ziomuś, jednak jego praca w Wiśle brutalnie zweryfikowała nasz klub, tzn. kwestia legend nieudolnych, podejścia do pracy (praca a nie laby i układy) itd. Gościu był jaki był, może nie umiał normalnie przekazać informacji ale stał się w klubie opozycją i idealnie określił jakie problemy trapią Wisłę.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|