KOALIK napisał(a):

Miało być przejrzyście, transparentnie i co?
Zostaliśmy oszukani.
Dla mnie z perspektywy czasu to ratowanie z udziałem Świętego Jakuba XVI miało przede wszystkim zabezpieczyć interesy środowisk kibicowskich, aby nie było żadnego prawdziwego odnowienia.
Tylko jakieś udawane zmiany. Pojawił się wszechwiedzący Tomek - manager nie z tego świata czy Jarek, którego celem jest podbicie kosmosu, a z Stalą Mielec i Wartą Poznań nie mógł sobie poradzić.
Uwierzyliśmy w pozytywne zmiany, w odnowienie i zostaliśmy perfidnie wykorzystani.
Najlepszym symbolem tego jest śmiejący się wujek Jurek jako ekspert reżimowej telewizji podczas Mistrzostw Świata, który w niedawnym wywiadzie stwierdził, że z Dawidem wykonali tytaniczną pracę.
Tak kanalie śmieją się ze zniszczenia Wisły.
Co do Jakuba, może byłoby lepiej, aby po nieudanym pobycie w Wolfsburgu poszedł na emeryturę piłkarską do MLS albo krajów arabskich.
Wisła może miałaby inne możliwości, a tak dzięki Błaszczykowskiemu to wszystko zostało zaprzepaszczone, a Wisła pogrąża się w największym kryzysie w historii.
Potencjał Wisły został zmarnowany.
Jakub Błaszczykowski okazał się największym rozczarowaniem. Jego dawne, choć w głównej mierze wyolbrzymione zasługi nie mają znaczenia za jego wyczyny z zatrudnieniem rodziny i bycia główną postacią procesu spadkowego.
Proces spadkowy jest tak samo negatywnym działaniem jak przekręty w latach 16-18.
Legendą Wisły nigdy nie był. Grał krótko, był dodatkiem do prawdziwych piłkarzy, więc jakie on miał zasługi?
Powiązania ze środowiskami kibicowskimi, którego Jakuba powinny przedstawiać w bardzo negatywnym świetle, ale to wiadomo jak to jest w Polsce od 2015 r.
Są pupilkami obecnej władzy jak niejaki Grucha.
Zresztą rodzimy oligarcha Abramowicz z Pcimia też był witany z honorami.
Aż dziw bierze, że nie pomógł, bo z jego majątkiem mógłby przelicytować klub z Arabii, który chce sprowadzić do siebie Cristiano Ronaldo.
To też tajemnica, bo nawet wydanie 300-400 milionów przez Obajtka (dla niego to grosze) spowodowałoby, że Wisła nie miałaby z kim grać w Ekstraklasie, a po 2-3 latach mogłaby grać regularnie w fazie pucharowej LM, a największe gwiazdy światowej piłki grałyby regularnie na Reymonta.
Pamiętam jak Bednarz był osądzany od czci i wiary. Aż ostrzelano stadion, aby pozbyć się Cupiała.
A wujek i brat w zasadzie nie mieli żadnej krytyki.
Przypadek?
No nie.
Nawet na oficjalnym koncie Wisły prowadzonym przez wnuczkę legendy były podziękowania dla Dawida i Jurka już podczas gry w pierwszej lidze.
Przypadek?
No nie.
|
moiim zdaniem gorszym
reszta to mieszanka trafnych analiz z politycznymi fantazmatami