|
Sytuacja jest patowa bo Kuba chce dobrze ale nie wychodzi mu, a im dłużej w klubie jest to będzie tracił w oczach ludzi. Jedyne co on może zrobić w tej chwili dobrego dla Wisły to odsunąć się głeboko w cień i jedynie swoją marką promować Wisłę
Nawet to obecne milczenie mu nie sprzyja bo po kompromitacjach, spadku, złym starcie w I lidze, Brzęczku, wypowiedzieli się Jaro i Tomek, a Kuba przepadł - przecież on powinien jakoś zabrać stanowisko, określić sie, ocenić swoją pracę. Tak samo super Wuja Kuby, kolejny nieomylny - Jurek Brzęczek, który jak to twierdził u Borka w wywiadzie, wykonano w Wiśle kawał dobrej pracy. Ta rodzina i ich towarzystwo to jakiś śmiech na sali. Ze swoim podejściem, doświadczeniem i nazwiskami nadają się do prowadzenia małego klubiku, najlepiej gdzieś na wsi, a nie takiej machiny jaką jest jeden z większych klubów Polsce.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|