Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4572
Stary 09.12.2022, 02:34
AS82 napisał(a):Wyświetl post
To było napisane trochę prześmiewczo , ale jak się patrzy na Plewke, Gruszkowskiego czy Szota , jest to ten sam poziom szrotu co bałkański.
Balta > Plewka (również wg. obu trenerów), Gruszkowski i Szot (Szota jest w Widzewie) też dupy nie urywają ale w sumie grają na innej pozycji. Zwłaszcza ostatniego trudno winić bo się dużo nie nagrał i ma więcej przyzwoitych meczy niż słabych w sumie.

Ostatecznie - szrot to szrot, bez względu na narodowość. Colley miał być filarem defensywy a nie wiem czy wyszedł na zero - tyle zawalił. Młodzi okazali się totalnym nieporozumieniem, nie tyle nie mieli momentów co sabotowali grę.

Tak naprawdę naszą grę ciągnęli do przodu Basha i Fernandez. Pierwszy jak schodził - kończyła się gra w środku pola a zaczynał chaos, drugi wielokrotnie sam albo z niewielką pomocą Rodado wyprawcowywał setki i strzelał gole z niczego.

Większość Polaków w składzie zaprezentowała poziom dna - w szczególności pseudotalenty i wychowankowie z doświadczeniem w Ekstraklasie. Te ofiary ani nie potrafią przytrzymać piłki, ani zagrać jej do przodu. Plewka się skompromitował, Duda pokazał że pierwsza liga to za wysokie progi dla niego.

Nawet bramkarze mają co nieco za uszami, prezentują maks średni poziom pierwszoligowy. Rywali wielokrotnie wybraniali ich keeperzy, nasi nie miewali takich meczy gdy wyciągali wszystko, nawet to czego nie powinni. Ostatecznie jednak, czy Biegański czy Broda zawinili najmniej z obrony, przy skali problemów to oni (albo jeden z nich), Balta, Jaroch, Fernandez, Basha, może Żyro - sportowo się jakoś bronią, wszystkich nie wymienimy. Cała reszta się skompromitowała na przestrzenii rundy. Jeżeli już nigdy nie zobaczę w koszulce Wisły Plewki, Gruszkowskiego, Colleya, Dudy, Młyńskiego, Starzyńskiego, Szywacza, Niewiadomskiego i Hugiego - będę szczęśliwym człowiekiem, choć to nierealne. Gości wchodzących incydentalnie, ale mających przebłyski jak Talar, Skrobański, Rodado i Pereira nie będę też jakoś żałował - ale to wymienieni moim zdaniem grali żenująco słabo w obronie i w ogóle w ataku. Są pasożytami nic nie wnoszącymi do gry Wisły, ba - marnotrawią raz po raz wysiłki innych. Jeżeli te piłkarskie zera mają na boisku odgrywać jakąkolwiek rolę poza wchodzeniem na ostatnie pięć minut - nic z naszej gry nie będzie.

Podtrzymuję - mimo że mam zarzuty do obu i wolałbym kogoś lepszego niż Sobolewski - że to nie trenerzy są naszym głównych problemem tylko absolutne beztalencia, z których część uchodziła za gwiazdy a część - megalenty. Sorry, jak w pierwszej lidze grasz przez całą rundę na środku pomocy, również rozegraniu i masz statystyki 0/0 - żaden z Ciebie talent, skoro wyszydzany Szot grając kilka meczy Cię przeskakuje w kanadyjce.


Mam nadzieję że Kiko i Sobolewski (skoro zostaje) będą całkowicie bezwzględni przy ocenie i odstawianiu "gwiazd" i "młodych talentów". Z gwiazd na boisku jest tylko Fernandez, nasi młodzi to absolutne beztalencia. Im szybciej to zaakceptujemy tym szybciej będzie można zadecydować co dalej i wdrożyć program naprawczy.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 09.12.2022 o godz. 04:47.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując