Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

tymczasem tuz obok stadionu , powstaje całkeim spore osiedle (pomiedzy kuro a stadionem) , nie wiem czyje to grunty , ale generalnie mysle ze problemu z wyburzeniem stadionu i oddanie pod deweleporke miasto nie bedzie mailo zadnego
to tak tylko pisze a propo dywagacji ze miasto MUSI isc nam na reke , bo zostanie bez Wisly z pustym stadionem z ktorym nie ma co zrobic
|
Grunty pod stadionem (oraz te zarządzane obecnie przez TS) miasto otrzymało od rządu (MSWiA) nieodpłatnie w celu wybudowania stadionu dla Wisły (oraz prowadzenia działalności sportowej przez klub Wisła Kraków). Etyczne i społeczne możliwości wycofania się z tej umowy są nikłe. Myślę, że dobra kancelaria na lata zablokowała by taki „pomysł”, gdyby ktoś był na tyle szalony, żeby go wprowadzać w życie.
Ale jest też inna gwarancja. Dokąd Krakowem rządzi obecny układ (a wyrwanie go nawet po wyborach będzie trudne bardzo) nikt stadionu nie ruszy. To byłby początek szukania winnych niegospodarności na 600 mln złotych. A jak wieść gminna niesie umoczeni w przeróżne kontrakciki i przysługi są ludzie ze wszystkich opcji. Już prędzej przerobią całość na biura niż zlikwidują.