Karherop napisał(a):

Rynek hiszpański wydrenowany? Dobre sobie.
Czy to rok temu, czy to za 2 lata to dalej będzie:
80 klubie na trzecim poziomie rozgrywkowym, czyli ok 2000 zawodników
360 klubów na czwartym poziomie rozgrywkowym czyli ok 9000 zawodników
To są wymówki dla kogoś kto z jakiś powód nie zna tego rynku lub nie ma tam kontaktów.
Jako klub polskiej 1 ligi (2 poziomu) nie powinniśmy gardzić zawodnikami z 3 czy nawet 4 poziomu w Hiszpanii (jeśli mówimy o najlepszych zawodnikach).
(Liczac średnio w kadrze 25 głów).
|
Nie wiem skąd wytrzasnąłeś te liczby, ale na obecną chwilę wygląda to tak.
https://www.transfermarkt.pl/wettbew...saison_id=2022
Czyli prawie cztery razy mniej niż wyliczyłeś. Wygląda to trochę jakbyś operował liczbami przed reformą sprzed dwóch lat. Chociaż też nie do końca.
Hiszpanie zagęścili i sprofesjonalizowali niższe poziomy rozgrywkowe między innymi właśnie dlatego, żeby ukrócić zagraniczny drenaż zawodników z niższych lig, bo doszli do słusznego wniosku, że gwałtowny odpływ zawodników spowodował, że niższe poziomy są sportowo zbyt słabym zapleczem dla La Liga. Na obecną chwilę rynkowa wartość La Liga2 jest dwukrotnie wyższa, niż ESA. Natomiast w przypadku obu grup trzeciego poziomu są to liczby o 40-50% wyższe niż w przypadku naszej 1F. Masz dużo większą konkurencje na hiszpańskim rynku wewnętrznym niż 5-6 lat temu, a co za tym idzie pensje wyraźnie wzrosły. Dorzuć do tego, że przez te 5-6 lat z niższych lig hiszpańskich wyjechało około 200 zawodników i masz zupełnie inną rzeczywistość niż kiedy Kiko robił transfery Imaza, Carlitosa czy Lloncha.
Ogólnie jest to jakiś pomysł. Z pewnością lepszy, niż siedzenie i czekanie na śmierć. Mam tylko nadzieje, że w klubie ktoś zdawał sobie sprawę jak bardzo zmieniły się realia w niższych ligach hiszpańskich i za pół roku nie obudzimy się z kolejnym wagonem szrotu, za który zostaną skasowane prowizje, a sportowo nic z tego nie wyniknie. Jeśli uważałbym coś za zaletę Kiko, to w pierwszej kolejności fakt, że po pracy w ESA ma świadomość fizyczności gry w polskich ligach, a nie legendarny notes.