Kiko ma jedna zasadnicza przewage nad innymi "managerami".
Wytransferowal kilkunastu zawodnikow z ES do PL i praktycznie wszyscy Ci zawodnicy po pobycie w PL poszli do lepszych lig. Jest wiec pewne zaufanie do Kiko ze strony Hiszpanow, ze nie wystawi ich na mine, ktora zmiecie ich kariere z powierzchni ziemi.
To jest ogromna roznica z np Pasiecznym, ktory dla hiszpanskiego rynku byl totalnym no name.
W przeszlosci juz nie raz potwierdzalo sie, ze takie niuanse czasem decyduja o transferze lub jego braku. Dlatego imho, mimo, iz rynek hiszpanski jest dokladnie zlustrowany to trzeba pamietac, ze zycie sie toczy, sytuacja roznych graczy sie zmienia, dochodza nowi zawodnicy ze szkolek, inni sie rozwijaja lub zwijaja i my tak na prawde nie potrzebujemy 20 zawodnikow, tylko 2-3 ktorzy na prawde pociagna gre, tak jak robi to Fernandez tylko na innych pozycjach. Ta druzyna juz bedzie inaczej wygladac jak dostanie solidnego lewego obronce i srodkowego pomocnika, ktory i rozegra i pobroni. Marzeniem jeszcze jest skrzydlowy, ktory narobi wiatru.
I pytanie podstawowe - skad kasiorki na to

Chyba Jaro szarpie wszystkie oszczednosci na Wisle.