Delgado napisał(a):

Mi to się wydaje, że drugi raz próbujemy wejść do tej samej rzeki.. która oczywiscie jest już kompletnie inna.
I rynek hiszpański jest już wydrenowany, a co gorsza, jak widzę rozkminki czy nasz "legendarny" sztab dogada się z dyrektorem sportowym, to skóra cierpnie, to nie są dylematy poważnego klubu, takie dylematy to może mieć prezes Pcimianki (nikogo nie obrażając).
Ale największym plusem tego rozwiązania jest to, że nie mamy już absolutnie nic do stracenia.
Na moje to Jarosław podejmuje próbę "złotego strzału", tj awans albo śmierć. Nie oceniam, że to źle, bo nie jestem w środku. Możliwe, że tak właśnie trzeba, bo jak nic nie zrobimy, to śmierć i tak przyjdzie sama.
|
Niewiele tu można dodać do tej wypowiedzi. Mam podobne wątpliwości (tzn jakie strategiczne znaczenie ma zatrudnienie Kiko Ramireza). Wydaje mi się, że tu nie ma pola manewru.
Trzeba widzieć kontekst: mamy w kadrze kilku przyzwoitych piłkarzy - ale mamy tez poważne braki. W tym sezonie ci lepsi jeszcze są, ale co będzie w przyszłym sezonie jak nie awansujemy? Bryndza, drugi sezon bez kasy z canal plus to będzie bieda z nędzą. Najlepsi odejdą. Wiec teraz jest ostatni czas kiedy jeszcze na serio można myśleć o odbudowie kadry. A kto do tego jest dobry? Otóż ten, który nam potrafił kilku świetnych piłkarzy odszukać w piłkarskich dyskontach. Czyli właśnie Kiko. Jak on nie wypali, to się zadomowimy w I lidze na długo.
To co piszesz o âzłotym strzaleâ moim zdaniem chyba jest najbliższe prawdy. Ale wydaje mi się też, że Wisła na serio nie ma innego wyboru.