|
Pamiętam jak Pasiecznego cisnęli na Q&A o Hiszpanów z niższych lig. Stwierdził, że ten rynek jest makabrycznie przedrenowany. Wtedy i dziś sobie sprawdziłem. Przed przyjściem Kiko w ESA było 4 Hiszpanów. Później zaczął się dynamiczny wzrost, a od 2-3 lat jest to liczba regularnie oscylująca pomiędzy 20-25. Jestem bardzo umiarkowanym optymistą. Raczej nie jesteśmy jedynym krajem, który odkrył, że z niższych lig hiszpańskich można wyciągać relatywnie tanie piłkarskie perełki. Chociaż i tak napawa mnie to większym optymizmem niż robienie Fergusona z Wuja.
|