ciacho napisał(a):

|
Ale chyba nie z publicznych, naszych pieniędzy, co? Jak sobie PZPN wypracuje 200 baniek zysku to niech im da nawet 150, mam to w dupie. Ale z jakiej paki mamy milionerom, jako społeczeństwo, płacić kolejne miliony żeby byli jeszcze bogatsi?
|
Podwątek był o tym, czy można na mundialu zarabiać.
Kto płaci (i czy rzeczywiście płaci, a nie były to żarty przy kawce) to inna bajka.
Nota bene - to, że kasę, którą wypracowują reprezentanci może zajumać PZPN jest akurat sprawą państwa, bo to państwo przewidziało taką regulację ustawową. Więc skoro nie zapewnia tego, żeby zawodnicy coś z tego od związku mieli, to w sumie nie ma nic zdrożnego w tym, żeby kasę jakąś (niekoniecznie milijony) płaciło. Zwłaszcza, że uzasadnieniem regulacji było to, że reprezentanci reprezentują kraj. Podobne regulacje dotyczą olimpijczyków. I też kiedyś była burza, ale ostatecznie skończyło się na tym, że medaliści igrzysk dostają emerytury na koszt państwa. Nawet jeżeli na swojej dyscyplinie dorobili się milionów.