|
Ale tu kluczowym było zatrudnienie wujka Jurka po zmęczeniu Nawałki.
Tu sporo zastrzeżeń należy mieć do Bońka, bo on głównie jest winny zmarnowanego czasu - zamiast wykorzystać swoje kontakty zatrudnił ,,trenera", którego pogonili z drugoligowego Rakowa, potem w akcie desperacji zatrudnił Sousę, który jak się okazało szybko uciekł do Flamengo.
Jakie kwalifikacje miał wujek Jurek do bycia trenerem kadry?
Nie miał żadnych.
Teraz zresztą panowała zmowa milczenia w kwestii tłustego 711. Jadczak za dociekanie na temat korupcji został sprowadzony do parteru, więc jestem ciekaw co będzie dalej.
Czesław ma układy, ma powiązania z obecną władzą, prawdopodobnie jest małym świadkiem koronnym, więc teoretycznie nie musi przegrać z Lewym, ale czas pokaże.
Michniewicz ma duże plecy i dziwię się poważnym piłkarzom, że chcą uczestniczyć w tym cyrku zwanym PZPN-em i reprezentacją.
Zresztą, Czesiek zostawił Legię na piętnastym meczu i przyczynił się do największego kryzysu na Łazienkowskiej od wielu lat - w nagrodę dostał stanowisko trenera kadry.
Za co?
Jurek - wiadomo. Zaorał Wisłę - największy klub obok Legii i dzięki niemu Wisła spadła.
Obaj są pupilkami grupy trzymającej władzę.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 05.12.2022 o godz. 02:28.
|