MaLk napisał(a):

Problem jest zupełnie inny.
Ludzie nie potrafią zrozumieć, że system nie jest zero-jedynkowy. Można na ten przykład cieszyć się z wyniku i nie cieszyć ze stylu. Ale dopuszczenie takiej konfiguracji u niektórych rozwaliłoby system operacyjny 
Chłopaki zagrali to, co im kazał trener. Trener kazał im grać idiotycznym systemem, do którego nie mamy ludzi. A mimo wszystko jakimś cudem awansowali realizując zadania nałożone przez trenera, jakby one nie współgrały z tym, do czego się nadają i co chcieliby grać. Można je...chać po trenerze, ale nie widzę powodu do jechania po piłkarzach, którzy zrealizowali to, co kazał im grać trener, część pewnie wbrew sobie i swojej wizji tego sportu.
|
Ale nikt nie jedzie po piłkarzach. Ja jedynie zwracam uwagę że nasz eksportowy grajek 70 % czasu gry spacerował. Więc gdyby zabrał ze sobą leżaczek byłby podobny pożytek z jego obecności na boisku. A że to wina "taktyki" trenera, to oczywiste. Smutne jest jednak to że sami zawodnicy przejmują durne tłumaczenia sfilmowane przez PMS.
Mam nadzieję że teraz zagramy wreszcie w piłkę ryzykując 2:7. A nie będziemy jak debile bronić fartownego 0:2.