gizmowisla napisał(a):

|
......gramy futbol na miare polowe lat 90-tych ...
|
słabeusza ze szkockiej ligi - z II połówki tabeli dodajmy
Jak czytam po różnych komentarzach i twitterach porównanie do Grecji 2004 to nie wiem czy mam płakać czy się śmiać.
Raz, że Grecja skutecznie murowała i kontrowała a u nas murarka polega na sytuacji dla przeciwnika co 5 min i życiowej formie Szczęsnego - kontry żadnej nie potrafimy zrobić , choćby pół.
Dwa, tak jak Grecja nie gra się od 15 lat - a mimo to nawet tego nie potrafimy skopiować.
Awans cieszy, styl budzi obrzydzenie i powoduje odruch wymiotny. Francja się po nas przejedzie i w sumie może to dobrze bo pewne środowiska może przestaną grubasa bronić. ( oprócz hipokryty Stanowskiego )
Już sam nie wiem co lepsze, jechać do domu bez awansu z grupy żeby każdy o nas zapomniał czy zagrać z Francją i skompromitować się tak ,że pół świata będzie miało bekę z ułomów naszej kadry i spoconego Cześka na ławce...
jedyny plus , że do meczu z Francją zasiądę bez emocji bo wynik spotkania każdy zna , jedyna wątpliwość po której bramce żabojadom przestanie się chcieć grać...