ciacho napisał(a):

|
Edit. Może mi ktos wytłumaczyć czemu wybuchneła taka euforia kiedy Arabia S. strzeliła na 1:2 z Meksykiem? Przecież to nic nie zmieniało. I tak kolejna bramka dla Meksyku dawała im awans.
|
1. Dawała nam awans bardziej "sportowo", a nie na zasadzie "fair-play".
2. Sprawiała, że Arabia miała o co walczyć do końca, więc spadało ryzyko, że puszczą coś na koniec (choć z drugiej strony pewnie wzrastało ryzyko, że mogli coś dostać z kontry, jakby się rzucili do szaleńczego ataku).
3. Rozwalała morale drużyny meksykańskiej.
Ale tak ogólnie raczej 99% ludzi cieszących się z tej bramki pewnie nie kojarzyła faktu, że to nic nie zmieniało w kontekście tego, ile bramek potrzebował Meksyk.