Dokładnie tak, lagi i konterki.
Skoro ze słabszymi tak graliśmy to raczej wątpię, żebyśmy nagle się bardziej odsłonili.
Meksyk i Arabia też grają mocno w defensywie, więc pasujące nam 0:0 jest w miarę realną opcją.
Moje spostrzeżenia in plus i minus :
- gramy z Argentyną, jedną z najmocniejszych ekip na mundialu, która w dodatku jest przyparta do muru
+ jak przetrzymamy początkowy napór to właśnie przez bycie przypartym do muru Argentyna może grać nerwowo
+ odblokowany Robert Lewandowski, Piotr Zieliński w gazie
+ Szczęsny w bramce w życiowej formie
+ niekoniecznie musimy zdobyć jakiekolwiek punkty by awansować
+ chłopaki lubią grać z kontry, a Argentyna lubi się odsłaniać w tyłach
+ Czesio umie w murarkę i konterki
+ Argentyna w dotychczasowych meczach mundialu miała problem z kreowaniem dużej ilości okazji (czytaj : grała piach)
+ Naszych nie trzeba mobilizować na takiego przeciwnika, na pewno będzie ogień z d.upy
Mimo niesamowitej ilości plusów to ten jeden jedyny minus przeważa w moich oczach nad wszystkimi wymienionymi plusami
Oceniam nasze szanse na awans na jakieś 40%.
Szanse na punkty z Argentyną na jakieś 25%.
I tak jest dużo lepiej niż w ostatnich mundialach, gdzie 3 mecz był o honor. Nawet jak odpadniemy, to chłopaki wstydu nie przynieśli.