|
Dziwne to wszystko jest, każdy się stara, umie coś zagrać, zwykłe piłkarskie patałachy (w porównaniu do Lewandowskiego czy Zielińskiego) grają, prą do przodu. Tylko u nas zawsze niemoc jakaś i kopanie się po czołach. To jest wręcz nieprawdopodobne, że taki Zieliński czy Lewy nic nie umieją pokazać w reprezentacji, zrobić przewagi, oddać te 5-10 strzałów czy też wypracować łącznie te 5-10 okazji dla siebie i innych.
Plan Michniewicza może nie jest tragiczny, po prostu to antyfutbol, laga do przodu i przez 90 minut jakaś okazja 1 czy 2 się trafią. Jak wykorzystamy to możemy wygrać, defensywa dobrze zabezpiecza tyły. I gdyby Lewy karnego strzelił to plan ten byłby po raz kolejny w 100% skuteczny.
Tylko czemu my nie możemy tak samo grać dobrze w defensywie, w ataku nastawić sie na te kilka akcji i wyjsć na pełnej szybkości w 4-6 zawodników? Nikt przecież nie wymaga żebyśmy zdominowali rywala, grali piękną piłkę 90 minut ale kurła, nastawić się na te kilka szybkich akcji, wyjsć z kontrą, wyjść szybko z akcją, trochę piłkę popykać. Na serio każdy to umie tylko nie Zieliński z Lewym i też wcale nie takie łamagi piłkarskie jak Krychowiak, Szymański, Frankowski, Zalewski itd? Masakra. To chyba taki sam syndrom jak w Wiśle, czyli psycha. Mental leży i wychodzi jedno wielkie gówno. Inaczej chyba nie da się wytłumaczyć tego, że np Zieliński błyszczący w Napoli w wieku 28 lat w sumie w reprezentacji nie zagrał nawet z 5 fajnych meczów.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|