Przesłuchałem sobie konferencję Jażdżyńskiego. Mnóstwo rzeczy tam można wyciągnąć między wierszami. Część już ktoś opisał wyżej. Mnie najbardziej martwi jedno. Niezbyt mamy wesołą sytuację, ale parafrazując stary żart:
2020: Królewski ogłasza, że jego pomysłem było powołanie na prezesa Dawida Błaszczykowskiego. Po wcześniejszym usunięciu blisko współpracującego z Jażdżyńskim i przez niego nadzorowanego Obidzińskiego (mówił o tym Obidziński, a potwierdza fragment o okresie dużego zaangażowania)
W efekcie katastrofa po dwóch latach
2022 lipiec: Królewski zmienia zdanie, wystawiając Jażdżyńskiego (niby nic wprost nie było ale tylko Jarosław mógł być tym wspólnikiem, który zmienił zdanie) i doprowadza do powołania na prezesa Władysława Nowaka.
W efekcie katastrofa po 4 miesiącach
2022 listopad: Królewski przejmuje pakiet większościowy wypychając Jażdżyńskiego ze spółki, zostaje p.o. i ogłasza, że wkrótce mianuje docelowego prezesa Wisły.
Co może pójść nie tak?
