Od samego początku wyolbrzymiano tzw. ratowanie i zamiast skupić się na naprawie sytuacji i odbudowie Wisły w przejrzysty, transparentny sposób, podjęto decyzję o niesamowitej polityce klakierstwa w usłużnych mediach przy ściśłej współpracy z sociosami.
Już jesienią 2019 r. był poważny kryzys sportowy, ale wtedy była prosta narracja - nie można było krytykować, bo od razu trwał atak ze strony klakierów w stylu ,,uratowali Wisłę i nie można ich krytykować".
Podobna narracja trwała po wydarzeniach w 2016 r. Zresztą przydupasami Sarapaty i jej ekipy, a potem Trójcy Pożyczkodawców byli ci sami ludzie, którzy po prostu zmienili barwy i z jednej strony przeszli na drugą, aby sprawić wrażenie, że ratowanie to coś nowego.
Dzisiaj wiemy, że to nie było nic nowego.
To na czym polegała na budowa profesjonalnego klubu przez ponoć wybitnego menadżera Tomka?
Przez szereg miesięcy trwała niesamowita zmowa milczenia - podobnie jak za czasów Sarapaty. Podobnie jak wtedy teraz wychodzą wszystkie brudy, problemy, itp.
Co takiego niby Tomek zrobił?
Przez wiele miesięcy prezesem był brat figurant, w decydującym momencie trenerem został wujek, a w klubie zatrudniono sporo osób z powodów układów rodzinno-przyjacielskich.
Czy tak wygląda profesjonalny klub?
Tomek niczego nie ogarnął.
Kilka miesięcy temu przedstawiłem listę szesnastu pytań odnośnie prowadzonej polityki.
https://wislakrakow.com/forum/showpo...postcount=2680
To są konkretne sprawy do wyjaśnienia.
Czy ktoś jest zainteresowany wyjaśnieniem?
Tu w zasadzie wszyscy (Trójca Pożyczkodawców i Sociosy, wcześniej ekipą Sarapaty) cały czas jechali na jednej rzeczy, że Wisła dysponuje ogromnym potencjałem kibicowskim ze względu na pamięć o sukcesach, o hegemonii z czasów Cupiała i dzięki temu można było liczyć na wielomilionową pomoc.
To w 90% uratowało Wisłę, a cała reszta to pomoc Leśnodorskiego, Obidzińskiego, Jadczaka i władz ligi, którzy przyznali Wiśle warunkową licencję.
A tu cały czas, bo trójca uratowała, bo sociosy uratowały.
Bądźmy poważni.
To sociosy stworzyły gigantyczną bazę kibiców?
Oni mieli być tylko czymś w rodzaju listonoszy - pośredników, którzy mieli przekazywać pieniądze ze zbiórek do klubu i być czymś w rodzaju kontrolerów poczynań Trójcy Pożyczkodawców.
O drugim aspekcie nie ma co pisać, bo byli usłużnymi klakierami. Nie reagowali przez miesiące na coraz większy kryzys sportowy, nie reagowali na coraz większy układ rodzinno-przyjacielski.
Kilka dni było publiczne wystąpienie Jarka i żadnych konkretów nie było. Tak samo będzie z Tomkiem.
Zero konkretów, tylko lanie wody i rozmycie odpowiedzialności.
Po spadku szumnie zapowiadana konferencja też się okazała jedną wielką farsą, kpiną z historii, brakiem szacunku do kibiców, itp.
W poczuciu nietykalności w podzięce za spadek przedłużono kontrakt z największym nieudacznikiem trenerskim w historii, zwiększono mu kompetencje, a po licznych kompromitacjach wreszcie go wywalono.
Tylko Wisła dzięki temu straciła kilkanaście milionów złotych, których teraz bardzo brakuje, co jest skutkiem obecnej sytuacji i błazenady ze strony nieudaczników, którzy doprowadzili Wisłę do najgorszej sytuacji w historii.
Wy powinniście się wstydzić tego co zrobiliście.
Żadnej pokory, żadnego szczerego żalu nie ma.
Kłócicie się jak dzieci w piaskownicy kto komu zabrał zabawkę, przy czym dalej rujnujecie wielki klub jakim jest Wisła i robiąc to cały czas coraz mocniej.
To jest Wisła!
A nie jakiś klub ze wsi.
Urażony Tomek ogłasza kolejne wystąpienie.
A tu powinno być jedno pytanie - kiedy odejdzie z Wisły.
Do wypinania piersi po ordery, do gwiazdorzenia na Twitterze, do pouczania wszystkich innych byliście pierwsi i do udawania bohaterów, a do rzeczywistej pracy nie było nikogo.
Takiej arogancji, bezczelności nie było nigdy w żadnym klubie tak jak w Wiśle.
Dorwali się do władzy i jak to mówią poszły konie po betonie.
Efekt?
Zniweczenie wielomilionowej pomocy kibiców, zmarnowanie tych pieniędzy i doprowadzenie do najgorszej sytuacji w historii.