Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 17.11.2022, 16:51
Arkadiusz.Czerepach napisał(a):Wyświetl post
Jaro bąknął że Wisła w poprzednim tragicznie zakończonym sezonie miała największy budżet w historii
O ile pamiętam, to mówił o jednym z największych, jeśli nie największym.

Cytat:
tutaj dostałem totalnego mindfucku , czyli co większy niż za maaskanta etc ?

czy może chodzi znowu o jakieś kreatywne rozumienie słowa budżet ?
W takich chwilach jak bumerang powraca kwestia rozumienia słowa budżet. Dla jednego budżet to zaplanowane wydatki, dla innego to zaplanowane przychody.

Nie rozstrzygając co JK miał na myśli mówiąc o budżecie, warto zauważyć, że sezon Maaskanta (pomijając już to, że pieniądz ponad dekadę temu miał inną siłę nabywczą) był pod tym względem tożsamy jeśli chodzi o popełnione błędy strategiczne.

Tu i tu wydaliśmy na bieżące potrzeby kasę pod przychody, które miały wpłynąć, a ostatecznie nie wpłynęły. Za Maaskanta miał nas zalać strumień kasy z LM, do której ostatecznie nie awansowaliśmy, za trio wydaliśmy kasę pod przychody z transferów Lisa i el Mahdiouiego, które też nie wpłynęły. Wydana kasa nie dała żadnego efektu sportowego i poszła w błoto, na dodatek zostawiając nas ze strukturą generującą kolejne długi, tym razem już bez wizji odrobienia ich podobnymi przychodami w przyszłości. Oraz w takim nieszczęśliwym położeniu, że akurat właściciel nie ma kasy na to, żeby zasypać dziurę, jak to robił wcześniej, bo i skala za duża, i akurat właścicielowi jak na złość zaczęło brakować kasy.

Cytat:
1 jak w sezonie w którym mamy sie 'tylko' utrzymać + spokojnie redukować zadłużenie , można rozdmuchać budżet do "najwyższego w historii"

2 jak można doprowadzić do dziury budżetowej wielkości 1/3 mitycznego długu wewnętrznego którym nas miłosiernie obdarował BC ?
Zadajesz pytania, które zadawałem kilka miesięcy temu. Też się dziwiłem jak można było podejmować tak nieodpowiedzialne decyzje.

Tak więc najkrótsza możliwa odpowiedź brzmi - przez podejmowanie złych decyzji, które w momencie ich podejmowania wydawały się ludziom decydującym bardzo dobrymi. A wydawały im się takie dlatego, że nie mieli odpowiedniej wiedzy, doświadczenia życiowego i znajomości realiów świata piłki nożnej. Zabrakło osób, które wiedziałyby co robią, jakie jest ryzyko i jak je zminimalizować (wyeliminować całkowicie się nie da). A nawet jeżeli takie osoby były, to akurat kluczowe decyzje podejmowali ci, którzy do nich nie należeli.

A jakie to były decyzje? Nie było jednej. Był cały ciąg błędnych decyzji, od tego, co napisałeś w punkcie 1, czyli przeznaczenia całej "dodatkowej" kasy na przejedzenie w jednym sezonie, przez fundamentalne błędy w budowaniu zespołu, sztabu, filozofii gry, struktury decyzyjnej, przez złe transfery przychodzące i wychodzące, po powierzenie kierownictwa klubu osobom, które albo się nie znają, albo nie uczą się na błędach, które popełniły wcześniej (albo po tym i tym), wskutek tego wyszło niedostosowanie budżetu tego sezonu do realiów I ligi (pół biedy) i możliwości finansowych klubu (tragedia). Długo by wymieniać.

O ile jeszcze poprzedni sezon można jakoś jeszcze tłumaczyć pechem, decyzjami sędziowskimi w kluczowych momentach czy nieprzewidywalnością wyniku w tej branży, to obecny sezon został położony ogólną niekompetencją włodarzy klubu właściwie w każdym możliwym aspekcie działalności. Tutaj chyba nawet ja i Piknik możemy podpisać protokół zgodności. Według wszelkiego prawdopodobieństwa zrobili budżet wynagrodzeń na poziomie ze dwa razy wyższym niż potrzeba, nie mając ku temu zapewnionych odpowiednich przychodów, ani nie zapewniając adekwatnego poziomu sportowego. Radośnie nie uwzględniając przy tym jeszcze dodatkowych obciążeń jakie wynikają z dziury budżetowej poprzedniego sezonu.
Odpowiedz cytując