|
No właśnie, "chyba, nie wiem dokładnie, tego nie miałem czasu policzyć", a tymczasem do tego "największego budżetu ever" najwyraźniej wliczył wirtualne wpływy ]np. za Lisa sprzedanego za pieniądze z Eurobiznesu do klubu-krzaka z Turcji...
Zresztą jak trio "w myślach" (bo przecież kłamali o przedłużeniu kontraktu) księgowali "myliony" za Buksę, to o czym tu mówić...
|