Jaroo1 napisał(a):

My jesteśmy po prostu w czarnej dupie. Klub tkwi w rozkładzie od dobrych 5 lat. Właściwie już od dekady to wszystko zaczęło się zwijać. I tak stał się cud, że Wisła to wszystko przetrzymała.
Ale już stoimy nad przepaścią i teraz już tylko gorzej będzie, bo na to wszystko wskazuje. Tak jak dlug spłacaliśmy, tak zaraz będzie tworzony nowy, klub będzie niedoinwestowany, a nikt w I lidze nas kasą nie zasypie, czy to z praw tv, dnia meczowego itd
|
Tylko co w związku z tym?
Można uznać, że nic się nie da zrobić i czekać, aż albo przyjedzie na białym koniu książę z bajki z furą kasy do wydania, który to wszystko uratuje, albo to wszystko prędzej czy później je*nie.
Ale można też najzwyczajniej w świecie spróbować działać w tych okolicznościach jakie są podejmując takie działania naprawcze, jakie mogą doraźnie pomóc tu i teraz.
Ja pokazuję co można zrobić tu i teraz, żeby przetrwać bez oglądania się na (kambodżańskiego) księcia.
Tylko trzeba działać, a nie płakać, że mam chorom curke czy klub.