|
koledzy , niech ktoś mi to zintepretuje , bo tego godzinnego lania wody nie da sie słuchać w skupieniu wystarczającym do zrozumienia intencji Jarosława
1. odchodzi czy nie ?
bo w drugiej minucie , gdy zawiesił głos , szlochnął , a potem stuknął długopisem w blat i sie ogarnął , powiedział że to może być jego ostatnie wystąpienie jako właściciela
ergo odebrałem to jako pożegnanie
z waszej jednak tutaj dyskusji , rozumiem że nikt sie z nikim nie żegna , a wszystko jest obarczone wieloma znakami zapytania
2. ba , nawet ciężko orzec:
- czy to wystąpienie to była ucieczka z tonącego okrętu i zrzucenie całego syfu na pozostałą dwójkę ,
- czy może kolejne wystąpienie w roli dupochronu i skupienie na sobie frustracji kibiców
bo i co do tego sa tutaj zdania podzielone
|