|
Jarek Królewicz miał być wielkim odnowicielem, miał być bohaterem, rewolucjonistą, miał przyprowadzić szereg nowych inwestorów.
Życie jednak zweryfikowało.
Po spadku powinien odejść.
Okazał się szkodnikiem, przez długi czas zapatrzony w Biletera, nie reagował na zatrudnienie wujka i brata.
Żegnam Królewicza bez żalu.
Dołączasz do dużej liczby skompromitowanych, którzy doprowadzili Wisłę do obecnej sytuacji.
Z pewnością, Filipiak wynagrodzi. Zaszkodzileś Wiśle, pomogłeś Cracovii.
Okazałeś się zdrajcą.
|