Wyświetl pojedynczy post
Reserve
Senior Member
 
 
Od: 06.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4240
Stary 14.11.2022, 03:55
Piknik1906 napisał(a):Wyświetl post
Najważniejszy jest przekaz tego posta - bardzo prawdziwy. Pozostaje dodać powód. Czemu w Polsce (bo to nie tylko problem Wisły przecież) naprawdę bogaci ludzie stronią od futbolu?
Ponieważ w Polsce powszechnie nie robi się biznesu na taką skalę, w której klub będzie ekskluzywną zabawką do pokazania się i wyrafinowanym miejscem do klepania deali na wysokim szczeblu, a w przeciwieństwie do innych państw nie mamy kolejki multimilionerów mających chrapkę na zabawę w zarządzanie klubem piłkarskim.

Pokolenie, które w latach daleko wstecz jarało się piłką nożną (z całym szacunkiem dla wszystkich oczywiście), nie jest teraz w sytuacji, gdzie może sobie lekką ręką wyrzucić kilkanaście milionów rocznie w błoto z czystej ludzkiej fantazji. A tymczasem wielu osobom dalej ta dyscyplina sportu kojarzy się tylko i wyłącznie ze stadionową bandyterką. Cóż, życie.
Nawet pan Kwiecień, pomimo całej sympatii i szacunku za dorobek życia jaki obecnie posiada jest po prostu "za cienki" do zabawy na taką skalę, jaka rozgrywa się obecnie w naszym klubie. Ba, obecnie jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie że nawet pan Cupiał zerknąłby na Wisłę, po czym westchnął i stwierdził że nie da rady tego wyratować. Casus Rakowa pokazuje że jest to możliwe, jeśli klub będzie poukładany od początku do końca według dobrego modelu biznesowego przygotowanego odpowiednio wcześnie na niższych szczeblach rozgrywkowych, a i tak trzeba pamiętać o tym że jest to biznes bardzo wysokiego ryzyka - pomysł, że ktoś tutaj wejdzie i będzie liczyć na stabilny zysk rok w rok to mrzonki - no, chyba że w ostatnim czasie pojawiły się jakieś sposoby na przewidywanie samych transferowych pewniaczków, przyszłości i ruchów przeciwników oraz zachowania kibiców, za które jednak to również klub jest odpowiedzialny.

Dodatkowo jestem przekonany że żaden poważny biznesmen nie przegląda for kibicowskich po nocach obgryzając paznokcie z nerwów i zadręczając się myślami czy rodzina, znajomi oraz partnerzy biznesowi również czytają te posty. Jeśli firma A której właciciel sponsoruje klub X jest liderem rynku w jakiejś kategorii, to przegrany sezon klubu X nie wywoła nagle konsekwencji w postaci zerwanych lub niedopiętych umów dla firmy A - to są dwie, zupełnie niezależne od siebie rzeczy. Tak samo jak Spotify nie uzależnia swoich wyników sprzedażowych od ilości wygranych meczów w sezonie przez Barcelonę, tylko raczej od jakości usług które mają do zaoferowania użytkownikom
Niestety, bez twardych danych możemy sobie jedynie gdybać i wnioskować na temat problemów z kształtu chmur, fusów w herbacie czy szklanej kuli. Sen o profesjonalnej Wiśle, gdy w kamerach brylował nasz "polski Elon", Kuba jako wsparcie od strony sportowej i lekko schowany w cieniu pan Jażdżyński jako szara eminencja od organizacji był aż zbyt piękny żeby był prawdziwy - ale, o ironio, nikt chyba nie spodziewał się takiego zjazdu, niczym zjazd na deski po dostaniu obuchem w głowę. O rzeczach które zawiniły pewnie nigdy się do końca niestety nie dowiemy, najgorsze co może w obecnej sytuacji wyjść to trzech skłóconych współwłaścicieli którzy w mediach zaczną wzajemnie obrzucać się odpowiedzialnością za obecny stan rzeczy, a klub traktować jak niechcianą zepsutą zabawkę, szukając sposobu jak dyskretnie wyrzucić ją na śmietnik.

Jeszcze tak na marginesie zanim zniknę na kolejny rok - @serek.c2 - widzę że jesteś wołany przez innych użytkowników w sprawach Socios. Bardzo negatywnie podchodziłem do całej organizacji i idei pomysłu kilka lat wcześniej, ale w tym momencie wypada mi się jedynie ukłonić i przyznać do pomyłki. Gratuluję włożonej pracy i świetnych efektów które za nią przyszły

Odpowiedz cytując