Karherop napisał(a):

|
Osobiście obstawiam że w dalszym ciągu problemem jest dług wewnętrzny 40 mln zł.
|
Ten dług to ciekawa sprawa Jak rozumiem, 40 mln to kwota główna. A odsetki? Jaki jest naprawdę rozmiar tego długu?
Mówi się, że to jest dług „wewnętrzny” i nie trzeba go spłacać. A podatek CIT? Dług nie może być umorzony, bo będzie trzeba CIT zapłacić. Ale przecież on nie może się także przedawnić, bo zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 3 lit. a) ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych przychodem są również zobowiązania przedawnione.
Zakładam zatem, że co jakiś czas dług jest potwierdzany pisemnym uznaniem długu (żeby nie doszło do przedawnienia i w efekcie do naliczenia podatku). Z drugiej strony dlaczego się skarbówka za to nie bierze, jeśli takie uznania długu mają na celu jedynie uniknięcie podatku?
To są jakieś tam moje hipotezy ale nie bardzo widzę inną narrację dla opisania problemu tego długu „wewnętrznego.” Cholera wie, czy faktycznie potencjalni inwestorzy się tego nie boją.