Kurz napisał(a):

|
Rzekłbym, że porwali się z motyką na słońce, a prowadzenie klubu okazało się trudniejsze niż przypuszczali. Po prostu nie nadają się do tego. Nie ma sensu im ubliżać, przelewać goryczy, bo sami pewnie nie tak sobie to wyobrażali. W biznesie, w którym pracuję, poznałem w ciągu ostatnich 30 lat sporo osób, o których już w momencie założenia firm było wiadomo, że znikną z rynku. Nie da się oszukać rzeczywistości. W podobny sposób Mioduski poważnie zagroził Legii. Jego szczęściem było to, że klub ogólnie miał większe przychody i dzięki temu mógł "przepalić" więcej kasy.
|
Tylko dlaczego nie zatrudnili ludzi którzy się na tym znają? Dlaczego brata właściciela zrobiono prezesem a wujka trenerem?
Właściciel nie musi się znać na biznesie który posiada ale w jego najlepszym interesie jest zatrudnić ludzi którzy za niego ten biznes poprowadzą. Pal sześć jeżeli eksperymentowali by z warzywniakiem ale mówimy o klubie z 116 letnią historią. Mówimy o klubie tak bliskim tysiącom kibiców. W głowie się to nie mieści.