Obawiam się, że wszystko, co nas spotkało w tej rundzie, w tym roku, to jeszcze nie najgorsze, co może nas czekać na przełomie 2022/23.
Do tej pory nie było z klubu żadnych sygnałów - wszyscy nabrali wody w usta.
Runda się skończyła - teraz pora na emocje w rozgrywkach wewnątrzklubowych.
Kto zostanie, kto odejdzie, czy Wisła przetrwa?
- Bez poważnego inwestora/nowego właściciela możemy nawet nie wystartować na wiosnę.
- Jeśli wystartujemy, to bez poważnych zmian w strukturach klubu, w tym sportowych będziemy coraz bardziej się staczali.
- Kibice też już mają pomału dosyć wrzucania pieniędzy do pieca, gdzie są one przepalane.
Pora w końcu na chociaż śladowo profesjonalne podejście:
- bez legend w strukturach
- z normalnymi piłkarzami, którzy niech choć będą na poziomie I ligi
Może mam za wysokie oczekiwania?