Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#91047
Stary 13.11.2022, 11:05
Elendil napisał(a):Wyświetl post
A ja jestem niemal pewien, że ta kadra poradziła by sobie w 1 lidze, gdyby tutaj było faktyczne ciśnienie na awans i sensowne podejście zarządu i właścicieli, którzy stawiali by jasno sprawę, że priorytetem jest wynik, awans i każdy mecz ma być grany na 100%. Popatrz sobie na kadrę ŁKSu: http://www.90minut.pl/kadra.php?id_s...&id_klub=17915

Nie dość, że bez wielkich nazwisk, to jeszcze trenowana przez Moskala, który pewnie u nas robiłby same remisy. Dlaczego w Łodzi potrafią wygrywać? Bo wiedzą, po co wychodzą na boisko. U nas odbębnią 90 minut, żeby dostać przelew i nara, nic ich nie obchodzi ten klub ani jego pozycja w lidze. Po raz kolejny powiem: ryba psuje się od głowy. Skoro "góra" ma wyjebane, to piłkarze też mają.
Ta sama bajeczka co (pół) roku. "Mamy skład na puchary, a na pewno na utrzymanie", "To nie są słabi piłkarze" (to czemu trafili do Wisły?), "Wystarczy żeby ktoś ich dobrze poukładał, zmotywował, odbudował, o.......ił, pogonił do roboty itp. itd." (ale jeszcze się taki magik u nas nie trafił, a powoli kończą się nam nazwiska na polskim rynku trenerskim).

To że celem jest awans zostało powiedziane wprost. Problem w tym że obecna kadra tego celu zrealizować jak widać nie jest w stanie. Tu nie chodzi nawet o mityczne wahania formy młodych zawodników, bo wszystkie statystyki nie pozostawiają złudzeń - oni trzymają mniej więcej równą formę, po prostu zdecydowanie poniżej drużyny która ma wywalczyć awans. Są słabi.

Mamy Fernandeza który sam nam zdobywa punkty, Rodado, Pereirę, Baltę, Bashę i Żyro którzy czasami wyróżniają się na tle ligi, Jarocha i Łasickiego którzy trzymają w miarę równy poziom - reszta jest po prostu słaba i zwykle sabotuje grę. Pojedyncze elementy otoczone lepszymi mogłyby zaistnieć w innych zespołach (taki Fernandez myślę spokojnie miałby pierwszy skład w dolnej połówce Ekstraklasy), tak jak Silva zaistniał w Pogonii - ale sumarycznie wysiłek tych nielicznych jest marnotrawiony przez pierdołowatość reszty. Fernandez może strzelić dwa gole i nie starczy to do zwycięstwa, w dziesiątkę możemy dwa razy wychodzić na prowadzenie i zremisować etc. Mamy chyba rekord przegranych meczy po strzelonym pierwszym golu.

Zamiast szukać trenerskiego magika albo liczyć że większa presja cokolwiek da (nie da, skoro Żyro w wywiadzie ostatnio przyznał że większość miernot w składzie jest już kompletnie obsrana i gra na alibi*) trzeba wymienić słabe elementy, być może dać lepszego trenera, ale na pewno nie da nic liczenie na ukryty potencjał Dudy, Wachowiaka itp. Można się spierać co do konkretnych nazwisk ale spora cześć piłkarzy nie dowozi.

Na tym zresztą polega budowa drużyny - wyjmujesz słabe elementy, dokładasz lepsze.

Kadra ŁKS-u to takie same no name-y jak nasi. 99,99% obywateli nazwisko Duda kojarzy się z prezydentem, szachistą i może prezesem związków zawodowych, ale na pewno nie z jakimś kieszonkowym nieudacznym przecinakiem z pierwszoligowej drużyny, za to nazwiska Balta, Jaroch, Łasicki, Wachowiak, Rodado to już kompletnie z niczym. Mało kto z KIBICÓW WISŁY słyszał o nich zanim do nas przyszli. Stali się bardziej znani bo przyszli do nas, a nie na odwrót. Tyle że umiejętności od założenia koszulki z Białą Gwiazdą nie przybywa.

__________________
* Żeby byla jasność, gra na alibi oznacza że zamiast próbować i się w większości wypadków ośmieszać z takim Motorem w ogóle nie starali się zdobyć gola czekając że może kto inny weźmie odpowiedzialność. Tak wynika przynajmniej z wypowiedzi Sobolewskiego i Żyro po meczu, ja tego kalectwa nie oglądalem i jestem z tego dumny.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 13.11.2022 o godz. 11:29.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując