azor napisał(a):

|
Wyrywając to tak tendencyjnie z kontekstu rzeczywiście masz racje. Tło całej sytuacji było jednak zdecydowanie szersze i na wtedy to była niby niegroźna demonstracja "to ja tu rządzę". Z perspektywy czasu wiadomo, że ta niegroźna i w gruncie rzeczy bardziej komiczna sytuacja jest tak naprawdę kwintesencją podejścia Błaszczykowskiego do działań w klubie.
|
w punkt , ale s1mone też dojdzie do takich wniosków , bo głupi nie jest , potrzebuje jeszcze troche czasu , po prostu póki co , zaciemnia mu obraz wiara w to że moralnie Kuba jest ok i po prostu "zajebał"
gorszy przypadek to Wolfy , erudyta , retoryk , a ogląd całościowy zerowy... sam nie wiem jaka definicja dysfunkcji intelektualnej tutaj pasuje ?
zdaje sie ze mnie ignoruje , wiec proszę żeby mnie ktoś teraz zacytował
