Obejrzałem powtórkę teraz na polsacie, bo na trybunie to wiadomo jak się ogląda, ale jedną sytuację z drugiej połowy zapamietałem dokładnie i czekałem na to w TV.
Fernandez źle podaje, beznadziejnie wręcz, zawodnik motoru przejmuje a nasz staje i zaczyna stroić jakieś miny i NIE MA ZAMIARU czegokolwiek z tym zrobić, w sytuacji gdzie w beznadziejny sposób wystawił drużynę na kontrę.
Co to jest ....a

? to już jest oficjalne przyzwolenie na wybieranie sobie, w których meczach wolno mu grać na poważnie a w których może w chooja grać?
Co tu się w ogóle odpierdala w tej drużynie.