Jaroo1 napisał(a):

Nie zgadzam się zupełnie. Wg Ciebie to wszyscy się mylą. Budżet najwyższy w lidze - źle, bieda, na pewno nic się nie da zrobić. Kopacze średni - z każdym teraz przegrywają, nie grają kompletnie nic = to jest taka norma.
Bukmacherzy też nic nie wiedzą i nie rozumieją, że nas stawiali w roli kandydata do awansu?
A jakiś biedny Ruch czy Puszcza mają lepszą kadrę?
Nie przesadzaj, że mamy taką dziadowską kadrę, że nic nie może pograć atrakcyjnego oraz z każdym musi przegrywać...
Tu nikt nie robi progresu, to jest najlepszy dowód na to, że cały klub jest zgniły. Ba, tu się piłkarze uwsteczniają.
|
To piłka nożna. Nawet dużo słabsze drużyny potrafią wygrać z teoretycznie silniejszymi, jeśli skupią się na zabijaniu gry (w końcu to nasza narodowa specjalność). Tak właśnie z nami wygrywają. Tym bardziej, że mamy problemy z kreacją i przede wszystkim obroną. Większość przeciwników z pierwszej ligi miałaby ten sam problem, gdyby musiała prowadzić grę, wygrywać, przejmować inicjatywę. Na szczęście dla nich to my wcielamy się w tę rolę i z naszymi niedoskonałościami ułatwiamy im robotę. Tak jak w ekstraklasie, próbujemy grać coś co nas przerasta. W pewnym sensie teraz nie mamy teraz wyjścia, jeśli chcemy wrócić do "elity".
Inną kwestia jest to czy mamy w ogóle dobrze zbalansowaną kadrę. Moim zdaniem nie. Zawsze mieliśmy raczej piłkarzy, którzy lepiej czują się z piłką niż bez niej. I dopóki było nas stać na Carlitosów i Turgemanów jakoś to jeszcze wyglądało. Bez takich piłkarzy, drużyna, która chce grać ofensywną piłkę i jednocześnie jest fatalna z tyłu, nie ma racji bytu. ŁKS grał przecież pięknie, Miedź Legnicę też wszyscy chwalą za miły dla oka futbol.
Brak progresu można również wytłumaczyć w inny sposób. Na przykład, sprowadzamy piłkarzy, którzy nie mają potencjału, żeby go zrobić. Nie sądzisz chyba, że na przykład jakikolwiek młodzieżowiec, który ma rzeczywiście talent, trafi do Wisły? Takiego, albo na wczesnym etapie wycharczą zachodnie kluby, albo bogatsze, lepiej szkolące młodzież rodzime.