Patryko napisał(a):

Nie uważasz, że mimo wszystko jego krótkie przygody w klubach, w których pracował po epizodzie w Wiśle, coś jednak mówią o nim jako człowieku?
Absolutnie nie podoba mi się w jaki sposób się go pozbyto, ale mimo wszystko nie uważam, aby był on całkowicie bez winy. W wywiadzie piłkarz drużyny, którą Hyballa trenował po nas, powiedział, że ten ubliżał mu na treningu - uważasz to za normalne zasady pracy z piłkarzami?
|
Nie mówię, że był bez winy mało tego zgadzam się że był i jest ....nięty ale nie przeszkodziło mu to pracować ponad rok na Słowacji i wykopać żydków z pucharów drużyną wartą 1/10 wartości pejsów. Dlaczego? Bo władze klubu nie eksponowały jego odpałów tylko korzystały z jego wiedzy i umiejętności jako TRENERA. U nas też do czasu tak było i była średna 1,63 punktu na mecz. Dopiero jak Kubusiowi nadepnął na odcisk to się zaczęły medialne wywody Bashy i innych "pokrzywdzonych". Nagle chłop z Podbeskidzia kopie piłkę przed siebie i ani razu jej nie dotykając mija czterech naszych

, a medialne sprzedajne szmaty tłumaczą, że to dlatego że byli zajechani

.
A co to znaczy "ubliżał" ? Zasady pracy z piłkarzami? Gula im nie ubliżał, prosił ich żeby poważnie traktowali obowiązki i co z tego wyszło? Jak ....ę nazwiesz ....ą to nie jest ubliżanie. Błaszczykowski zrobił wersal i dostajemy w ....ę z Motorem Lublin i co im pan zrobisz? Kasa wpływa. Krzykniesz, ubliżanie, dasz w ....ę na treningu zaraz zajechani. Dziwne ze to działa tylko w Wiśle Kraków pod sterami Jakuba ratownika Błaszczykowskiego. Twierdzę ze Królewski i Jażdżyński załatwili by sprawę dużo lepiej gdyby Kubuś nie wp...alał wszedzie swojej rozdętej ego dupy. A tak grzęźniemy...