Wyświetl pojedynczy post
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#50
Stary 10.11.2022, 18:52
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
A ja przewrotnie powiem, że piłkarze są u nas najmniejszym problemem. Po latach obserwacji stwierdzam, że nie ma możliwości aby każdy piłkarz (było z pięciu, których można określić, że rozwinęli się w klubie, lub chociaż nie stoczyli się?) był taki cienki, słaby psychicznie jak wygląda w Wiśle.

Piszę, że nie mogą być słabi psychicznie ale właśnie ta psychika zawodzi, tyle, że ich winy w tym jest 1%. Po prostu, wchodzą w zgniłe środowisko i przestają umieć grac, przestają jakkolwiek walczyć. U nas nie da się powiedzieć "te 90 minut było dobre", trzeba zlepiać z każdego meczu po x minut żeby się zebrało dobre 90 minut zagrane przez Wisłę. W drugą stronę to działa inaczej, można śmiało powiedzieć, że ten i ten mecz, te 90 minut, w pełni było chujowe.

To nie jest po prostu możliwe, że cały czas trafiamy na złych piłkarzy, bez umiejętności, bez psychiki, bez wli walki, bez ambicji.
Jak się przychodzi do klubu gdzie trenerem napastników jest sympatyczny dziadzio, sztab medyczny kończy kariery niejednego zawodnika, właściciele motają się jak dzieci we mgle, to uwazam, że taki piłkarz ma po nocach koszmary i myśli w co ja się w.......iłem, tu mnie nie wyszkolą, kontuzji tylko nałapię, trener mi nic nie da bo albo jest mośkiem jak Wuja, albo żółtodziobem jak Sobol, a właściciele jak mnie sprzedadzą to do jakichś Turasów gdzie może wypłaty nie dostanę.

Innego wytłumaczenia na to nie widzę. I zostawiłbym tych wszystkich kopaczy, wy.......ił te tabuny legend z klubu, dał profesjonalistów, przede wszystkim ludzi, którzy chcą się rozwijać, pracować, a nie lizac się po jajach z trio i zamiast robić to walić ściemę i zobaczyłbym jak to wtedy zadziała.
Środowisko w Wiśle nie za bardzo się zmieniło. Od dawna jest ten sympatyczny dziadzio. Zawsze podobna atmosfera (a może momentami gorsza). Da się za to zauważyć to, że sprowadzaliśmy coraz gorszych piłkarzy. Trudno w to uwierzyć, ale jeszcze nie tak dawno mieliśmy w kadrze w tym samym momencie Brożka, Imaza, Carlitosa, Ondraska i Kolara. Nie ma sensu snuć teorii spiskowych. Załatwiły nas amatorszczyzna pionu sportowego, słabe zarządzanie klubem i pójście o kilka kroków za daleko w cięciach dotyczących wydatków na kadrę. Po spadku do 1 ligi było wiadomo, że raczej nie wrócimy do ekstraklasy, w końcu kadrę budowali ci sami ludzie, co poprzednio, a to daje gwarancję wtopy. W dodatku mieli jeszcze trudniej niż zwykle, bo piłkarze, którzy od biedy chcieliby grać w ekstraklasowej Wiśle na Wisłę z 1 ligi nawet nie spojrzą.

Wystarczy spojrzeć na Lewandowskiego w kadrze i Bayernie, żeby zauważyć jaka jest różnica. To samo jest z Wisłą. 1,2,3 przyzwoitszych piłkarzy utopi się oceanie miernoty pozostałych. Po zmianie klubu, z lepszymi piłkarzami obok siebie, pokażą więcej i lepiej. Nie jest to jakaś wiedza tajemna. To dlatego, niektórzy po odejściu prezentują się lepiej niż u nas.

Nie znam się na 1 lidze, ale ciekaw jestem ile jest takich klubów, w których 12 miesięcy temu grał, powiedzmy, że w podstawowym składzie, 1 piłkarz z pola? To dodatkowy czynnik. Etos, myśl sportowa, wieź z klubem, zamysł taktyczny, DNA klubu... nie istnieją. Nie ma starych, sprawdzonych piłkarzy, którzy wspierają i pomagają nowym, zapewniając ciągłość procesu sportowego. Nie ma szkieletu, który trzeba tylko mądrze wzmacniać i pielęgnować. Wisła to obecnie zlepek przypadkowych gości, którzy akurat byli pod ręką. Niewiele ich łączy, niekoniecznie są taktycznie i sportowo kompatybilni itd.
Ostatnio edytowane przez Kurz : 10.11.2022 o godz. 19:00.
Odpowiedz cytując