|
Kopacze cipy, w czasie gdy prawdziwi sportowcy, pasjonaci, często trenujący za grosze, jak np skoczkowie narciarscy, którzy większość czasu spędzają poza domem na turniejach czy obozach, a w sylwestra i nowy rok mają ten turniej 4 skoczni (przynajmniej kiedyś tak było) więc tak spędzają przełom starego i nowego roku, gdzie piłkarze chociażby z Anglii zapierdalają między świętami czy też przed świętami Bożego Narodzenia itp itd to oczywiście nasze polskie kopacze musiały się załamać i pokazać trenerowi miejsce w szeregu, bo czegoś od nich wymagał i im zburzył mir rodzinny. Masakra.
Stara sprawa ale to cały czas aktualne. Z takim podejściem to wiadomo, że nigdy z nory się nie wyjdzie. Tak samo jak z tym szukaniem pozytywów po tragicznym meczu. Zamiast zjeby, to wiecznie jest dobrze i w sumie tylko ciut ciut brakuje i będzie LM.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|