|
Tak jak w innym wątku pisałem. Nieważne nazwisko, wręcz można szukać młodych - będą tańsi i chętniej przyjdą (chociaż uważam, że człowiek honorowy, z zasadami i niezależny nie wejdzie w ten syf, bo na pewno każdy za kulisami wie co się w wiślackich gabinetach odpierdala):
kandydat musi po prostu mieć takie cechy: umieć stanąć w opozycji do towarzystwa wzajemnej adoracji w Wiśle, mieć charyzmę, wymagać zapierdalania od kopaczy, mieć jakiś pomysł i go realizować.
Może tu przyjść ŚP Kazimierz Górski, ale jak będzie chciał sobie rowy lizać z trio i legendami to gówno osiągnie.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|