|
Senior Member
Offline
|
#49

10.11.2022, 17:41
|
Jaroo1 napisał(a): 
A ja przewrotnie powiem, że piłkarze są u nas najmniejszym problemem. Po latach obserwacji stwierdzam, że nie ma możliwości aby każdy piłkarz (było z pięciu, których można określić, że rozwinęli się w klubie, lub chociaż nie stoczyli się?) był taki cienki, słaby psychicznie jak wygląda w Wiśle.
Piszę, że nie mogą być słabi psychicznie ale właśnie ta psychika zawodzi, tyle, że ich winy w tym jest 1%. Po prostu, wchodzą w zgniłe środowisko i przestają umieć grac, przestają jakkolwiek walczyć. U nas nie da się powiedzieć "te 90 minut było dobre", trzeba zlepiać z każdego meczu po x minut żeby się zebrało dobre 90 minut zagrane przez Wisłę. W drugą stronę to działa inaczej, można śmiało powiedzieć, że ten i ten mecz, te 90 minut, w pełni było chujowe.
To nie jest po prostu możliwe, że cały czas trafiamy na złych piłkarzy, bez umiejętności, bez psychiki, bez wli walki, bez ambicji.
Jak się przychodzi do klubu gdzie trenerem napastników jest sympatyczny dziadzio, sztab medyczny kończy kariery niejednego zawodnika, właściciele motają się jak dzieci we mgle, to uwazam, że taki piłkarz ma po nocach koszmary i myśli w co ja się w.......iłem, tu mnie nie wyszkolą, kontuzji tylko nałapię, trener mi nic nie da bo albo jest mośkiem jak Wuja, albo żółtodziobem jak Sobol, a właściciele jak mnie sprzedadzą to do jakichś Turasów gdzie może wypłaty nie dostanę.
Innego wytłumaczenia na to nie widzę. I zostawiłbym tych wszystkich kopaczy, wy.......ił te tabuny legend z klubu, dał profesjonalistów, przede wszystkim ludzi, którzy chcą się rozwijać, pracować, a nie lizac się po jajach z trio i zamiast robić to walić ściemę i zobaczyłbym jak to wtedy zadziała.
|
Trafione w sedno
|
|