Cytat:
|
Nie wiem ile w sumie wyniosły darowizny kibiców (składki Socios i inne darowizny)? 6-7 mln?
|
Wszystko co napisałeś jest tak oderwane od rzeczywistości, że ciężko skomentować.
Reasumując:
zakup akcji - 7 mln
Socios prawie - 5 mln,
zakup nadprogramowych karnetów w 2019 roku, koszulki linia życia itd, - będzie tego pewnie kilka milionów.
W sumie będzie tego kilkanaście milionów.
Jeżeli stawiasz znak równości między pożyczką właścicielską a zakupem akcji to w tym przypadku nie masz racji. Po pierwsze od samego początku zakup akcji był akcją typu darowizna. Tak to wymyślił chyba JK i tak to przedstawiano. Nikt nie pisał wówczas o przyszłych zyskach. Jeżeli jak piszesz Wisłą kiedyś zarobi milion to będą dywidendy. Otóż nie. Jak klub zarobi milion to w pierwszej kolejności spłaci pożyczki w tym właścicielskie. A jaki zarobi tyle by te pożyczki spłacić to nie będzie wypłacał dywidendy tylko kupi nowego zawodnika. Jak Spółka padnie to z jej majątku będą spłacane w pierwszej kolejności długi.
Tak dla przypomnienia:
Cytat:
|
Od początku wiedzieliśmy, że chcemy skorzystać z crowdfundingu. Ta zbiórka była tak oczywista, że nawet nie ma co szukać autora pomysłu. Nie ma tu ryzyka. Jest tylko szansa: dla tych, którzy chcieliby pomóc Wiśle, ale nie są gotowi do wyłożenia ogromnych kwot - mówi Sport.pl Jarosław Królewski, przedsiębiorca pomagający Wiśle Kraków
|
Piszesz, że zakup karnetu, że multikino...
Sorino to już wyjaśnił. Na ostatnim meczu było 14 tysięcy ludzi. Cena biletu waha się z grubsza między 19 a 45 zł. Czy naprawdę uważasz, że choć jeden mecz w tym roku wart był tych pieniędzy. Czy uważasz, że frekwencja na Wiśle to coś normalnego. Porównaj sobie z frekwencją na Śląsku czy Lechii. Przyjdź na stadion na sektor A czy E i zobacz ile jest znudzonych nastolatków przyprowadzonych przez rodziców. Czy myślisz, że Ci rodzice kupili te bilety bo spełniali marzenia swoich pociech czy może w ten sposób chcą zasilić kasę klubu.
Oczywiście akcje czy karnety to jest z formalnego punktu widzenia zakup. Ale w tym przypadku tylko z formalnego punktu widzenia. Prosty przykład trudny do zrozumienia dla liberała. Na targu spotykasz starą kobietę z sąsiedztwa o której wiesz, że ma ciężko. Kupujesz od niej bezwartościową wiązankę polnych kwiatów za cenę za którą w kwiaciarni obok możesz kupić bukiet. To jest zakup czy jednak zawoalowana darowizna ? Czy na ten sam bukiet spojrzałbyś chociaż, gdyby oferował go młody zdrowy mężczyzna ?
Tych wszystkich dywagacji nie byłoby gdyby brak równowagi pomiędzy oceną wkładu trio a kibiców. I brakiem szacunku dla kibiców, czego ukoronowaniem była konferencja pospadkowa, ankieta czy inteligentna Kasia.
A socjalistyczne w treści jest oczekiwanie, że za kiepski produkt wynikły z nieudolnego zarządzania kibice będą płacić zawyżoną cenę.