Piknik1906 napisał(a):

Jak to przeczytałem to sobie pomyślałem, że jesteś optymistą. Nie zauważasz jaką dynamikę mają te dane. Potem skojarzyłem, że przecież musiał już wyjść raport Deloitte za ostatni rok/sezon. Sprawdziłem i jest. I to za sezon 21/22 więc najnowszy jaki się da. Przecztałem i okazało się, że nawet ja jestem zbytnim optymistą :( Ty z kolei mylisz się w ocenie sytuacji fundamentalnie.
Przychody klubu w 21/22 to wg tego raportu 42,7 mln. Wskaźnik wynagrodzeń to 70%. Czyli budżet wynagrodzeń to lekko licząc 30,6 mln. To się zgadza z podanym w raporcie kosztem jednego punktu (980 tys).
Z tych ponad 30 milionów zapewne 6-7 to pensje w klubie, akademii. Na pierwszą drużynę zostaje 23-24 miliony. Czystych wynagrodzeń. Załóżmy, że akcja ratunkowa kosztowała 2-3 miliony i dostajemy budżet ok 21 mln na pierwszą drużynę oczyszczony ze zdarzeń jednorazowych jak chciałeś.
W drużynie mamy Fernandeza, Colleya, Hugiego, Urygę. Rodado też za pierwszoligową pensję nie przyszedł. Wg mnie zejście z tych 21 na 13-14 to i tak byłby sukces. Zejście z tych 6-7 pozostałych do 3-4 oznaczałoby nie redukcje i oszczędności a armagedon o którym nie słyszeliśmy. Moja krytykowana teza o „13-14 plus kilka” wydaje się zbyt optymistyczna.
|
Zaraz, czy mi się wydaje, czy Ty polemizujesz teraz z oficjalnymi danymi rachunkowymi zawartymi w sprawozdaniach finansowych, zbadanych przez biegłego rewidenta, opierając się na szacunkowych danych z raportu Deloitte?
Może wiec zacznijmy od podstaw i zamiast bazować na raporcie Deloitte'a otworzysz sprawozdania finansowe spółki...
Żeby była jasność, ja nie polemizuję z tym, że w sezonie 21/22 rozdmuchaliśmy budżet i wyrzuciliśmy ogromne pieniądze w błoto, przy okazji wydawszy pieniądze, które miały wpłynąć, ale nie wpłynęły.
To, że budżet 21/22 był ogromny jest oczywiste. Równie jednak oczywiste jest to, że nie jest żadnym punktem odniesienia do tego, za ile ten klub może się utrzymywać po cięciach do minimum, jakie musiały nastąpić przed tym sezonem. Tutaj należy się odnieść nie do jednosezonowej, bizantyjskiej struktury 21/22, tylko do tego, za ile ten klub utrzymywał się przez trzy wcześniejsze sezony, kiedy wystarczały mniejsze kwoty. Z wynagrodzeniami na poziomie ekstraklasy, stadionem za 100 tys. zł / mecz i ok. 50 osób średniorocznie w administracji klubu. Posiłkowo porównując to z tym, za ile były w stanie skompletować inne kluby czy to w ESA, czy to w I lidze.
Liczenie vs wydatki na wynagrodzenia z 21/22 miałoby sens, gdyby w klubie została większość z tych piłkarzy/trenerów, którzy stanowili o tamtych kwotach i musielibyśmy im obcinać pensje albo zatrudnilibyśmy podobnych jakościowo i cenowo. Ale w klubie nie ma już Gulów, Sadloków, Skvarków, Klimentów, Kieszków, Frydrychów, Mehremiciów, Hanusków, Poletanoviciów, Aschrafów, Żukowów, Saviciów, Elvisów, Yeboahów, Citaiszwilich czy Forbesów. Są za nich piłkarze, którzy zarabiają rząd wielkości mniej plus może ze trzy osoby na "gwiazdorskich" pensjach, które są gwiazdorskie ale w rozumieniu I ligi, nie realiów ESA.
Jeszcze zatem raz, tworząc budżet płac na I ligę praktycznie nie byliśmy w żaden sposób związani tym, co chłopaki podpisali z piłkarzami i trenerami w sezonie 21/22, bo kadrę i sztab mamy zupełnie inne. W sezonie 21/22 mogliśmy wydać nawet 100 mln zł na pensje piłkarzy i sztabu. Ale nijak to się ma do tych pensji, które podpisaliśmy na sezon 22/23 w niższej lidze i z innymi piłkarzami.