MaLk napisał(a):

|
No to porównajmy to z tym, co Tobie wyszło w wyliczeniach już po cięciach, na nowy sezon, w I lidze. No nie składa się. Tobie wyszło, że musimy mieć w I lidze np. budżet wynagrodzeń (łączny całej spółki) wynoszący 13-14 mln zł plus "kolejnych kilka milionów" czyli większy niż mieliśmy w ESA w 2018, 2019 i 2020 roku, gdzie zatrudnialiśmy piłkarzy na ekstraklasowych stawkach. No sorry, już tu jest błąd.
|
Jak to przeczytałem to sobie pomyślałem, że jesteś optymistą. Nie zauważasz jaką dynamikę mają te dane. Potem skojarzyłem, że przecież musiał już wyjść raport Deloitte za ostatni rok/sezon. Sprawdziłem i jest. I to za sezon 21/22 więc najnowszy jaki się da. Przecztałem i okazało się, że nawet ja jestem zbytnim optymistą :( Ty z kolei mylisz się w ocenie sytuacji fundamentalnie.
Przychody klubu w 21/22 to wg tego raportu 42,7 mln. Wskaźnik wynagrodzeń to 70%. Czyli budżet wynagrodzeń to lekko licząc 30,6 mln. To się zgadza z podanym w raporcie kosztem jednego punktu (980 tys).
Z tych ponad 30 milionów zapewne 6-7 to pensje w klubie, akademii. Na pierwszą drużynę zostaje 23-24 miliony. Czystych wynagrodzeń. Załóżmy, że akcja ratunkowa kosztowała 2-3 miliony i dostajemy budżet ok 21 mln na pierwszą drużynę oczyszczony ze zdarzeń jednorazowych jak chciałeś.
W drużynie mamy Fernandeza, Colleya, Hugiego, Urygę. Rodado też za pierwszoligową pensję nie przyszedł. Wg mnie zejście z tych 21 na 13-14 to i tak byłby sukces. Zejście z tych 6-7 pozostałych do 3-4 oznaczałoby nie redukcje i oszczędności a armagedon o którym nie słyszeliśmy. Moja krytykowana teza o „13-14 plus kilka” wydaje się zbyt optymistyczna.
Zupełnie na marginesie to ja teraz znacznie bardziej rozumiem tą zadymę wewnątrz. Z tego co można przeczytać to Królewski i Jażdżyński od jakiegoś czasu są na poboczu (ten pierwszy podał się do dymisji o tym drugim Miga pisał, że nie bywa w klubie i nawet na meczach siedzi na zwykłej trybunie). W czerwcu zapewne opowiadali różne rzeczy na podstawie informacji wstępnych z klubu. Potem (lipiec/sierpień) pojawiły się wyniki oficjalnie policzone. I zaczęła się przepychanka - wygląda na to, że jest znacznie gorzej niż wszyscy myślą. :(((
PS. Popisałem w święta, ale już muszę wracać do pracy. Tu też mam „parę” problemów do zanalizowania.
