Wyświetl pojedynczy post
Piknik1906
Senior Member
 
Od: 01.2019

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#23465
Stary 03.11.2022, 12:04
MaLk napisał(a):Wyświetl post
No to porównajmy to z tym, co Tobie wyszło w wyliczeniach już po cięciach, na nowy sezon, w I lidze. No nie składa się. Tobie wyszło, że musimy mieć w I lidze np. budżet wynagrodzeń (łączny całej spółki) wynoszący 13-14 mln zł plus "kolejnych kilka milionów" czyli większy niż mieliśmy w ESA w 2018, 2019 i 2020 roku, gdzie zatrudnialiśmy piłkarzy na ekstraklasowych stawkach. No sorry, już tu jest błąd.
Jak to przeczytałem to sobie pomyślałem, że jesteś optymistą. Nie zauważasz jaką dynamikę mają te dane. Potem skojarzyłem, że przecież musiał już wyjść raport Deloitte za ostatni rok/sezon. Sprawdziłem i jest. I to za sezon 21/22 więc najnowszy jaki się da. Przecztałem i okazało się, że nawet ja jestem zbytnim optymistą :( Ty z kolei mylisz się w ocenie sytuacji fundamentalnie.

Przychody klubu w 21/22 to wg tego raportu 42,7 mln. Wskaźnik wynagrodzeń to 70%. Czyli budżet wynagrodzeń to lekko licząc 30,6 mln. To się zgadza z podanym w raporcie kosztem jednego punktu (980 tys).

Z tych ponad 30 milionów zapewne 6-7 to pensje w klubie, akademii. Na pierwszą drużynę zostaje 23-24 miliony. Czystych wynagrodzeń. Załóżmy, że akcja ratunkowa kosztowała 2-3 miliony i dostajemy budżet ok 21 mln na pierwszą drużynę oczyszczony ze zdarzeń jednorazowych jak chciałeś.

W drużynie mamy Fernandeza, Colleya, Hugiego, Urygę. Rodado też za pierwszoligową pensję nie przyszedł. Wg mnie zejście z tych 21 na 13-14 to i tak byłby sukces. Zejście z tych 6-7 pozostałych do 3-4 oznaczałoby nie redukcje i oszczędności a armagedon o którym nie słyszeliśmy. Moja krytykowana teza o „13-14 plus kilka” wydaje się zbyt optymistyczna.

Zupełnie na marginesie to ja teraz znacznie bardziej rozumiem tą zadymę wewnątrz. Z tego co można przeczytać to Królewski i Jażdżyński od jakiegoś czasu są na poboczu (ten pierwszy podał się do dymisji o tym drugim Miga pisał, że nie bywa w klubie i nawet na meczach siedzi na zwykłej trybunie). W czerwcu zapewne opowiadali różne rzeczy na podstawie informacji wstępnych z klubu. Potem (lipiec/sierpień) pojawiły się wyniki oficjalnie policzone. I zaczęła się przepychanka - wygląda na to, że jest znacznie gorzej niż wszyscy myślą. :(((

PS. Popisałem w święta, ale już muszę wracać do pracy. Tu też mam „parę” problemów do zanalizowania.
Odpowiedz cytując