serek.c2 napisał(a):

|
Nie, wystarczy że policzysz na chłopski rozum i Ci wyjdzie, że budżet w okolicach 18 mln zł jest u nas niemożliwy. Powyżej masz zresztą takie proste wyliczenie.
|
Ja tylko przypomnę, że 18 mln zł (oraz 12-13 ml zł na pierwszą drużynę) to kwota, która nie wzięła się z sufitu, tylko została podana przez współwłaściciela na dwa tygodnie(!) przed startem sezonu...
Powstaje zatem pytanie - czy budżet na ten sezon planowali, sorry, ale dyletanci finansowi, którzy się nie zorientowali, że "tak się nie da", czy po prostu ktoś kłamał w żywe oczy najbardziej zaangażowanym kibicom, którzy co miesiąc dokładają do tego interesu nie mając w zamian nic oprócz karty sociosa, która akurat nic nie daje w relacjach z klubem. No chyba że się jednak dało.
Co do waszych wyliczeń, to jest dla mnie w miarę oczywiste, że do wiadomości podawane są dane "mieszane", tzn. niby mówimy o budżecie na ten sezon, ale uwzględniamy w nim to, że:
- w poprzednim sezonie nie wpłynęły założone środki z transferów, w związku z tym z przychodów tego sezonu spłacamy fizycznie koszty sezonu poprzedniego;
- transfery były rozłożone na raty, a zatem nie realizują się przychody zaplanowane na ten sezon.
W efekcie ekonomicznie sprowadza się do tego, że pomimo funkcjonalnego i obrachunkowego liczenia sezonami, ten rok kalendarzowy trzeba traktować pod tym względem jako całość wynikająca ze zrąbanych transferów, skutkujący dziurą w wysokości 8-10 mln zł na przestrzeni tego okresu.
Więc ja bym jednak mimo wszystko trzymał wersji, że "się da" (plus minus), tylko budżet tego sezonu jest w rzeczywistości obciążony błędami poprzedniego. A to, że rachunkowo te dwa okresy liczy się osobno, nie ma wielkiego znaczenia, skoro zobowiązania poprzedniego okresu trzeba płacić i nie zniknęły magicznie w dniu 1 lipca 2022 roku, jak pozornie wskazuje RZiS.