|
Sprawa jest o tyle zabawna (nie jestem pewien, czy to dobre słowo, ale niech tam...), że jednym z głównych punktów krytyki "poprzedniego ustroju" w osobie Sarapaty było właśnie to, że zarząd do założeń budżetowych przyjmował sobie m.in. wirtualne wpływy z transferów, których w istocie z różnych względów faktycznie nie otrzymano.
Teraz widzę, że sytuacja się powtarza.
Jeśli to prawda, że w budżetowaniu gry w I lidze połowę planowanych przychodów oparto o uzyskanie kasy z Turcji i Bliskiego Wschodu to ja pier***lę ale to jest fuszerka że szok.
@Jaroo1
mam obawy, że Twoje czarnowidztwo niestety ma pokrycie w faktach i obecnych sprzecznościach pomiędzy właścicielami. Te sprzeczności jeszcze nie wychodzą na jaw ale jak wyjdą, to na grubo moim zdaniem (jak zwykle my kibice jesteśmy ostatni aby się czegoś rzetelnego dowiedzieć, za to będziemy pierwsi jak znów trzeba będzie kupować akcje albo inne darowizny organizować w formie pospolitego ruszenia).
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|