Facet jest bramkarzem z definicji ratuje dupę, a że jego otoczenie dba o propagandę to w sferze informacyjnej Biegański ratuje nam dupę nawet jak zawala bramki. Ledwo usiadł na ławie i już martwią się o niego dziennikarzyny na konferencjach. Są z Brodą na podobnym poziomie tylko, że Broda ma poukładane w głowie a Biegański to wychuchana gwiazdeczka. Założę się że już się zaczęły naciski na Sobola, a reszta chłopaków na to patrzy. Dlatego niech Mikołajek idzie mącić gdzieindziej... Bo przecież rywalizacja to nie dla niego, on z definicji jest najlepszy...
To że kibice wybrali go najlepszym piłkarzem dowodzi jedynie siły propagandy która za Biegańskim stoi. Gdyby nie jego frajerstwo z Piastem, możliwe że byśmy nie spadli.