Z 15 lat temu mieliśmy taki rok, gdzie najlepszym naszym piłkarzem był bramkarz Dolha, który nigdy wcześniej ani później nie powtórzył swoich wyczynów. Trafił na moment gdy drużyna była w kryzysie, a że miał wiele okazji do wykazania się, trochę farta, dobrą formę, to chwilowo mocno go napompowalo jako najlepszego bramkarza Wisły w erze Cupiala.
O ile jesienią 2021 jeszcze były mecze gdy Biegański nam wybronił (choćby derby) to równoważyły interwencje gdzie było masę niepewnych wyjść, spóźnionych interwencji - jednym słowem, sporą przeciętność. Wybronił sporo sytuacji sam na sam, ale i przy wrzutkach można było równie dobrze mieć pusta bramkę.
Wiosna to ani on ani Kieszek nie zagrali nawet pół dobrego spotkania.
W Brodzie jest dużo więcej pokory i wraca do nas z wcale nie gorszym CV niż te z którym trafił tu Biegański.