|
Osłabianie obecnie pozycji socios to nie zbrodnia to błąd.
Nie można zarzucić obecnym właścicielom braku dobrych chęci.
Ideałem byliby właściciele, którzy chcieliby źle i też im nie wyszło.
Oczywiście należy wszelkimi siłami dążyć do zachowania ciągłości spółki. Ale nie można wykluczyć, że to się nie uda i trzeba będzie zacząć od czwartej ligi.
Można oczywiście w takim przypadku liczyć na mitycznego szejka. Jednakże jedyną realną alternatywą jest przejęcie klubu przez socios. Forma tego przejęcia to temat do odrębnej dyskusji. Gdybym był (całe szczęście nie jestem) w zarządzie tej organizacji to przygotowywałbym się na taki wariant. W pierwszej kolejności zadbałbym o dwie sprawy. Pierwsza to stworzenie rezerwy finansowa na taką okoliczność. Druga to wprowadzenie kogoś do zarządu spółki, tak by w razie czego był ktoś kto jest wprowadzony w sprawy dotyczące działalności klubu.
Kwestia wprowadzenia kogoś do zarządu spółki należy się socios jak psu buda. Miejsce w radzie nadzorczej nic nie daje i może być tylko co najwyżej etapem pośrednim. Po pierwsze wpływy od socios są wysokie, po drugie w końcu może będzie transparentnie. Opór ze strony właścicieli oznacza brak woli takiej transparentności.
|