Wyświetl pojedynczy post
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1549
Stary 25.10.2022, 08:36
Szota wrzuca kolejny kamyczek do ogródka byłego trenera :

Do tego kilku ważnych zawodników znajdowało się na trudnym etapie kariery. Jak choćby kapitanowie Adrian Łyszczarz czy Tymoteusz Puchacz, którzy chwilę przed mundialem spadli z GKS-em Katowice do drugiej linii.

Mentalnie to ich dotknęło. Wiem, co to znaczy, bo przecież w poprzednim sezonie spadłem z Wisłą Kraków. To nie działa tak, że lecisz i jest w porządku, idziesz grać gdzie indziej. Zostaje w głowie, myślisz o tym, nie oswajasz się z dnia na dzień. Mnie było ciężko i Puszce i Łyżce€ także.

Głęboko siedział w tobie spadek z Wisłą?

Oczywiście. To dla mnie ważny klub. Tam debiutowałem w Ekstraklasie, popełniałem pierwsze błędy i rozgrywałem pierwsze niezłe mecze. Podczas pobytu w Krakowie zacząłem być z moją narzeczoną i poznałem przyjaciół, pewnie na całe życie. W normalnych okolicznościach odejście z Wisły byłoby trudne, a po spadku to już w ogóle.

Ale musiałeś szukać nowego miejsca dla siebie, skoro u trenera Jerzego Brzęczka nie zagrałeś nawet minuty.

Z trenerem Brzęczkiem nie rozmawiałem w ogóle. No dobrze, raz. Z sześć albo siedem sekund, zaraz po jego przyjściu do Wisły. Nie wiem, co się stało. Sam się zastanawiałem, co robię źle… Na treningach wyglądałem lepiej niż za Adriana Guli, kiedy występowałem w podstawowym składzie. Poza boiskiem zachowywałem się tak samo. Gdy nie gram, nie obrażam się i nie dąsam, ponieważ to nic nie da. Tak uważam. W takiej sytuacji należy cierpliwie czekać na szansę i ją wykorzystać. Być ciągle na to przygotowanym. Na to mam wpływ.

Za Brzęczka byłeś gotowy?

Byłem. Ale okazja się nie pojawiła. Przykry czas. Powtórzę się – nie wiem, dlaczego tak było. Musiałem po sezonie odejść, bo wiedziałem, że w Wiśle u trenera Brzęczka nie będę grał.

Niełatwy koniec okresu w Wiśle i także niełatwy początek.

To prawda. Tak się złożyło, że środkowy etap można uznać za udany. W 2019 roku przychodziłem do drużyny po sezonie w pierwszej lidze w Odrze Opole, w sumie 24 spotkania, i mistrzostwach świata U-20. Pojawiło się kilka opcji, wybrałem Wisłę, ale od samego startu byłem na bocznym torze. Nie ukrywam, nie byłem w wyjątkowej formie, aczkolwiek na tę jedną szansę pokazania się zasłużyłem. Jednak decyzja trenera Macieja Stolarczyka była inna i musiałem ratować się wypożyczeniem do Stomilu Olsztyn.

Wywiad : https://weszlo.com/2022/10/24/serafi...w-lodz-wywiad/
Odpowiedz cytując