Karherop napisał(a):

Jedni za szybko robią z kogoś gwiazdy, a inni za dużo oczekują.
Gramy młodzieżowcami i się dziwimy że ktoś wpada w dolek i nie dojedza. Nowe, nie znalem.
Przynajmniej Balta po meczu śpi spokojnie.
|
Ja oczekuję że większości młodych na wiosnę już w składzie nie będzie, bo są beznadziejni. Być może to za dużo, ale inaczej możemy awans między bajki włożyć.
Moim zdaniem naszym celem nie jest ogrywanie niezdolnych młodych, tylko awans. I dupie mam czy Szywacze, Dudy i Wachowiaki uznają Wisłę za dobre miejsce do rozwoju bo jak na razie ciągną ten zespół na dno. Sam Wachowiak kosztował nas pewnie 6-9 punktów.
Dlatego sytuacja z młodymi powinna być prosta:
- nie podobają Ci się warunki finansowe to krzyż na drogę, bo na razie jesteś cienki jak sik pająka w pierwszej lidze
- grasz źle, pod siebie, niweczysz trud drużyny, nie wyciągasz wniosków - ława albo trybuny.
Przy czym aktualnie chyba jedynym wyciągającym jakieś wnioski jest Duda, bo jednak jest mniej strat, a próby mijania kilku rywali już nie występują. Nie pcha się też do wykonywania SFG. Niestety, pokazuje to też jak mało on tak naprawdę potrafi w meczu dać drużynie, przypominam - na szczeblu pierwszoligowym. Ale czytając artykuły i wypowiedzi kibiców ktoś z zewnątrz pomyśli że drugi Messi się objawił na Reymonta.
A niedawno pajacowali z agentem że druga liga to było cofnięcie się w rozwoju, dzieciak sądził chyba że miał szanse grać w ekstraklasie...
Wachowiak - nie nauczył się nic i wydaje się że nie widzi problemu. Już dawno powinien być na trybunach bo żaden z niego LO albo wahadłowy. No ale jak Sobolewski widzi w Szocie prawe wahadło to w sumie kto wie co oni tam palą...
Te młode talenty nic nie pokazują na poziomie pierwszej ligi. Szanse że zarobimy na nich cokolwiek poza ekwiwalentem - moim zdaniem nikłe. Szanse że przez nich nie awansujemy - bardzo wysokie. Projekt ogrywania miernot powinien się zakończyć przy pierwszej możliwej okazji - pewnie w okienku zimowym (miejmy nadzieję że będzie dokapitalizowanie klubu i transfery piłkarzy starszych niż 24 lata). Inaczej - słabo to widzę.
P.S. Chcesz się czepiać Balty? To porównaj ile groźnych strzałów oddał on (trzy, o ile pamiętam), a ile Duda (zero - raz spartolił setkę strzekając w środek bramki). Bo poza tym obaj odzyskują piłki, krótko prowadzą i nie umieją podać inaczej niż do najbliższego, tyle że Balta wygrywa dodatkowo wszystkie główki. Także ja serio nie widzę tego szoku jakościowego. I jasne, można wierzyć że Duda nauczy się jeszcze strzelać, dośrodkowywać, dryblować, podawać na wolne pole - ale trochę tego dużo. Do trzydziestki może nie zdążyć...
A to nasz najlepszy młodzieżowiec.