|
Kurde, patrząc na przebieg meczu to było to niezłe meczycho, a ja biedny miałem dzień rodzinny z córką i żoną w parku trampolin i nie zdążyłem nawet na drugą połowę na co mocno liczyłem *(%($&(@#&$.
Moje spostrzeżenia po meczu z Puszczą i PBB.
1. Wyglądaliśmy dużo lepiej niż Puszcza w dogrywce, więc ględzenie o złym przygotowaniu kondycyjnym wkładam między bajki. Za każdym razem, gdy przeciwnik przejmuje inicjatywę ze względu na niekorzystny wynik jest płacz o przygotowanie fizyczne, a jak my ją przejmujemy to niejako przeciwnik nam daje grać, bo poczuł się za pewnie, litości. Graliśmy przez większość meczu w 10tkę i mieliśmy sporę szansę to wygrać. Nie zgaśliśmy na początku drugiej połowy, tylko prawie do końca meczu coś tam kreowaliśmy. Wniosek prosty - przygotowanie fizyczne na tle Puszczy i PBB - okazało się co najmniej dobre.
2. Coś drgnęło w głowach naszych piłkarzy. Ale no właśnie, jedynie drgnęło. Znowu w końcówce daliśmy sobie wbić bramkę i zaliczamy już bodajże 4 mecz z rzędu, który w regulaminowanym czasie gry kończy się remisem.
3. Bezpośrednie wejście do Ekstraklasy patrząc na róznicę punktową nie jest jakimś sci-fi. Osiem punktów jak to powiedział Drozd to jest nic, patrząc, że wicelider nie zdobywa nawet 2 punktów w meczu. Tylko, że....
4. ... nie ma żadnych przesłanek, że my zaczniemy regularnie punktować. O ile największy dołek chyba mamy za sobą, o tyle jeszcze meczu nie wygraliśmy, a Drozd już wspomina o awansie bezpośrednim. Oczywiście graliśmy ostatnie 4 mecze (w tym pucharowy) odpowiednio z liderem, wiceliderem i dwoma kandydatami do awansu, którzy tak jak my rozczarowują. Ja wierzę, że trochę mamy pecha i poprawa wyników przyjdzie z czasem...
5. ...tyle, że raczej nie wierzę w szansę na awans bezpośredni. Ta drużyna cały czas się dociera i krystalizuje. W dodatku jest oparta na młodych piłkarzach. Oceniam, że wylądujemy na miejscu barażowym koniec końców.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 24.10.2022 o godz. 15:27.
|